9.09.2011

Upał w Żywcu i śnieg w Tatrach.

No i spadł śnieg! Narazie tylko powyżej 1900 m n.p.m., ale jednak. Dzisiaj rano naprawdę było mi zimno, pierwszy raz od nie wiem kiedy musiałam ubrać płaszcz i buty z kożuszkiem, które ostatnio kupiłam przygotowując się na jesień i zimę (na zdjęciu). Jeszcze tydzień temu w upalne popołudnie wybraliśmy się nad jezioro Żywieckie niedaleko Żywca. Miejsce przepiękne, stąd masa ludzi pływających rowerkami wodnymi i żaglówkami po nim. My niestety nie skorzystaliśmy, ale uwieczniłam ten rój :) Niedaleko też znajduje się góra Żar z niezwykłymi widokami, polecam! A tak poza tym to szukam pracy :) na miesiąc, bo później wracam do Krakowa, ale chyba jednak nic nie znajdę. Złożyłam podanie do KFC i zobaczymy co z tego wyjdzie. Wbrew pozorom strasznie trudno jest znaleźć pracę w Polsce, zarówno młodym jak i starszym osobom. Bez znajomości w jakiejkolwiek branży ciężko znaleźć coś sensownego i w miarę dobrze płatnego. Na przykład kiedyś słyszałam o ofercie pracy 14h/dziennie za 5zł na godzinę. Po prostu szczyt głupoty...






























Botki które kupiłam są megawygodne i wbrew pozorom świetnie się w nich chodzi :). Przeszłam dzisiaj w nich chyba 5 km i nic mnie nie boli. Polecam Wam taki model ;) na FOTO


6.09.2011

Bądź pewny siebie, miej cele!

Jedno zdanie, a zawiera wszystko na czym powinien skupić się człowiek. Pewność siebie nie pozwoli Ci na upokorzenia ze strony innych. Masz własne zdanie, nie ulegasz presji, jednocześnie słuchając co inni mają do powiedzenia. Od kiedy ja stałam się bardziej odważna w tej kwesti, moje życie troszkę stało się inne. Weźmy na przykład ostatnią sytuację w dużej hali handlowej, gdzie kobieta od układania towaru próbowała mi wmówić, oczywiście charakterystycznym wulgarnym tonem, że rozpakowałam rajstopy (czego robić nie wolno). Ja oczywiście tego nie zrobiłam, tylko ktoś przede mną i próbowałam jej to wytłumaczyć. No ale jednak to wymagało kłótni :), ku zdziwieniu innych kupujących. Trudno! Zawsze trzeba postawić na swoim, zwłaszcza jeśli ma się rację. Także polecam Wam nigdy nie ulegać innym, którym wydaje się, że ich zdanie jest zawsze tym ostatnim. Kurcze jaki wykład... Tak jakoś wzieło mnie na przemyślenia ;))



















 Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa. Proszę o nie kopiwanie. Z góry dzięki.

Polecam Wam przecudną piosenkę, która jako jedna z nielicznych potrafi mnie wzruszyć. 



3.09.2011

Zakopane studentów i emerytów.

Wrzesień wielu kojarzy się z końcem wakacji, jednak dla niektórych jest to ich początek. Weźmy przykład Zakopanego. Tam sezon letni kończy się w październiku, ponieważ od września zaczynają zjeżdżać studenci i emeryci, którzy czekali tylko na wyjazd rozwrzeszczanych dzieci. Mogą oni spokojnie przejść Krupówkami bez przepychanek i slalomu. W górach też niema już takiego tłoku, dlatego można spokojnie podziwiać widoki bez obawy że ktoś nas będzie pospieszał (wiem z własnego doświadczenia :)). Do stolicy Tatr przyjeżdżają wtedy też, coraz liczniej, obcokrajowcy, zwłaszcza Rosjanie i Słowacy czy Niemcy. Jeśli ktoś z Was będzie miał kiedyś wybór pomiędzy sierpniem a wrześniem, polecam przyjechać we wrześniu i spokojnie cieszyć się tym co w górach najpiękniejsze, czyli dziką naturą i niezwykłym klimatem.
Parę dni temu byłam w Zakopanem i uchwyciłam co nie co aparatem, który niestety szybko się rozładował :/










1.09.2011

Witaj szkoło...nie nie nie...jeszcze miesiąc!

A więc jest 1 września. Jeszcze dwa lata temu wrzesień oznaczał u mnie kres wakacji, dzisiaj taką rolę spełnia październik i bardzo się z tego cieszę, bo jeszcze nie jestem gotowa na naukę :). Wolę rozpocząć studia bez opalenizny, tak żeby nie przypominała wakacji ;). Dzisiaj swoją przygodę z edukacją zaczęła nasza mała gwiazda Natalka. Masakra! Jeszcze 20 lat nauki przed nią, nie chciałabym zaczynać tego odnowa, biorąc pod uwagę, że zostały mi jeszcze dwa(lic) albo cztery(mgr) lata. Pamiętam moje pierwsze dni w przedszkolu i koleżankę z którą chodziłam w parze, za rączkę na spacery, chłopców którzy nam dokuczali, przemiłą panią nauczyciel i kucharki które kazały nam pić kakao z kożuchem....ach wzruszyłam się :)
Zrobiłam parę zdjęć gdy odprowadzałyśmy Natalię do przedszkola.