No i spadł śnieg! Narazie tylko powyżej 1900 m n.p.m., ale jednak. Dzisiaj rano naprawdę było mi zimno, pierwszy raz od nie wiem kiedy musiałam ubrać płaszcz i buty z kożuszkiem, które ostatnio kupiłam przygotowując się na jesień i zimę (na zdjęciu). Jeszcze tydzień temu w upalne popołudnie wybraliśmy się nad jezioro Żywieckie niedaleko Żywca. Miejsce przepiękne, stąd masa ludzi pływających rowerkami wodnymi i żaglówkami po nim. My niestety nie skorzystaliśmy, ale uwieczniłam ten rój :) Niedaleko też znajduje się góra Żar z niezwykłymi widokami, polecam! A tak poza tym to szukam pracy :) na miesiąc, bo później wracam do Krakowa, ale chyba jednak nic nie znajdę. Złożyłam podanie do KFC i zobaczymy co z tego wyjdzie. Wbrew pozorom strasznie trudno jest znaleźć pracę w Polsce, zarówno młodym jak i starszym osobom. Bez znajomości w jakiejkolwiek branży ciężko znaleźć coś sensownego i w miarę dobrze płatnego. Na przykład kiedyś słyszałam o ofercie pracy 14h/dziennie za 5zł na godzinę. Po prostu szczyt głupoty...
Botki które kupiłam są megawygodne i wbrew pozorom świetnie się w nich chodzi :). Przeszłam dzisiaj w nich chyba 5 km i nic mnie nie boli. Polecam Wam taki model ;) na FOTO


